Jaki zapach wybrać na wiosnę 2026? Mój wybór

Niezbędne zapachy wiosny: Cytrusy, nuty zielone i kwiaty

Gałązka kwiatu pomarańczy skąpana w porannym świetle, ilustrująca odrodzenie i wybór zapachu na wiosnę

Piękne dni wracają, a może pojawia się ochota na zmianę zapachu? Wiosną można postawić na nuty lżejsze, bardziej musujące, dostosowując się do budzącej się natury.

Osoby wierne cały rok swojemu zapachowi sygnaturowemu mogą wykorzystać wiosnę, by zrobić przerwę i jeszcze bardziej go docenić później. Można skorzystać z tej wiosny, by na czas jednego sezonu przyjąć swoje „perfumy na przerwę”.

Oto moje zapachowe odkrycia zarówno z perfumerii klasycznej, jak i z marek bardziej niszowych, zwanych również „perfumami niszowymi”. Moje rekomendacje to wyłącznie zapachy, które uważam za radośne i łatwe w noszeniu.

  • Nuty cytrusowe (lub hesperydiowe): To te, które przychodzą od razu na myśl. Są rzeczywiście najświeższymi nutami organów perfumiarza. Stanowią esencję wód kolońskich – odświeżają i dodają energii.
  • Nuty zielone: Wiosna to soki roślinne, zgnieciony liść, rosa na skoszonej trawie. Przełożenie tych nut w perfumerstwie to nuty zielone.
  • Kwiaty wiosenne: Wyrazy się przede wszystkim przez kwiat pomarańczy i neroli, ale inne kwiaty jak jaśmin czy gardenia mogą, dzięki talentowi perfumiarza, być skomponowane w sposób lekki, zwiewny, dając wrażenie głaskania płatków.

Łakocie w lekkiej formie: Wanilia i migdał

Dla tych, które nie chciałyby zbyt zmieniać zimowego rejestru zapachowego – może wanilia? Lub inne nuty gurmandskie jak migdał czy wiśnia…

Wanilia

Wanilia nieustannie uwodzi i fascynuje. Należy do nut najbardziej poszukiwanych i kochanych, szczególnie we Francji. Odpowiedź tkwi być może w naszych pierwszych doświadczeniach sensorycznych: od urodzenia jesteśmy zaprogramowani, by ją kochać – w związku z mlekiem matki.

Jest kojarzona z łagodnością i bezpieczeństwem. Tak, wanilię można nosić wiosną, pod warunkiem że jest skomponowana w sposób lekki i subtelny, wzniesiona przez facety świeże i radośne.

  • Shalimar (1925) od Guerlain: Lider zapachów gurmandskich. Lubię czuć go na przyjaciółkach, ale osobiście nie mogłabym go nosić – jest zbyt mocny i zbyt skórzany.
  • Shalimar l’Essence od Guerlain: Nowa wersja przeorkiestrowana w sposób bardziej łagodny, bardziej piżmowy i delikatniejszy przez Delphine Jelk. To bardzo piękna praca – DNA zapachu zostało zachowane, ale jest znacznie łatwiejszy w noszeniu niż oryginał.
  • Valkyrie od Delacourte Paris: W podobnym duchu co Shalimar, chociaż zupełnie do niego niepodobny.
  • Vahina od Delacourte Paris: Wanilia bardziej owocowa.

Te dwa zapachy Delacourte Paris są zbudowane wokół prawdziwej wanilii madagaskarskiej, niesłodzonej. Są obecne, mają szlak zapachowy, ale jednocześnie są giętkie, radośne, zwiewne i delikatne.

Migdał

Nuta migdałowa jest nutą (pochodzącą z pestek moreli), która przywołuje cukiernictwo i łagodność dzieciństwa – prawdziwa „Magdalenka Prousta we flakonie”. Jest to nuta kojarząca, gurmandska, ale niesłodka.

  • Infusion d’Amande od Prada
  • Amande od L’Occitane: W bardzo przystępnej cenie.

Irys i wiśnia: Pudrowa i owocowa elegancja

Migdał jest często kojarzony z irysem, jedną z najdroższych nut perfumerii.

  • Florentina od Delacourte Paris: Bardzo piękny akord migdałowo-irysowy.
  • Iris od Prada: W rejestrze być może bardziej irysowym i mniej migdałowym – zapach absolutnej klasy, unikalna sygnatura.

Pozostając przy migdale i irysie, warto wspomnieć o wiśni, która jest połączeniem migdału i maliny (naturalna nuta wiśniowa nie istnieje na organach perfumiarza).

  • La Petite Robe Noire od Guerlain: Który współtworzyłam z Delphine Jelk – jeden z pierwszych zapachów, które wyeksponowały tę nutę.
  • Lost Cherry i Electric Cherry od Tom Ford: Cała udana deklinacja wokół tego tematu.

Blask kwiatu pomarańczy

Temat kwiatu pomarańczy jest naprawdę bardzo kojarzący z wiosną.

  • Neroli Portofino od Tom Ford: Kwiat pomarańczy opracowany z maestrią.
  • L’Eau des Sens od Diptyque: Bardzo ładny kwiat pomarańczy, który przywołuje wiosnę.
  • Pierwszy zapach Glossier: Kwiatowy kwiat-pomarańczy-piżmowy o wspaniałym szlaku zapachowym.
  • Fleur d’Oranger od Fragonard: Podziwiam ten zapach za więcej niż przystępną cenę.
  • Bronze Goddess od Estée Lauder: Bogatszy, bardziej słoneczny – przedsmak lata.
  • Histoire d’Orangers od L’Artisan Parfumeur
  • Dovana od Delacourte Paris: Czula kreacja między piżmem a kwiatem pomarańczy.

Perły kolekcji ekskluzywnych

W ekskluzywnych kolekcjach wielkich marek (droższych) kryją się prawdziwe perły na ten sezon.

W Dior

  • Dioramour: Wzruszający zapach między delikatnym jaśminem a wyrafinowanym irysem.
  • Jasmin des Anges: Jaśmin złagodzony piżmami.
  • Escale à Portofino: Bardzo piękny świeży i wiosenny zapach, łatwy w noszeniu.
  • Bois d’Argent: Który nadal lubię, choć stał się zbyt powszechnie noszony.

W Hermès

  • Un Jardin en Méditerranée, Un Jardin sur le Nil, Le Jardin de Monsieur Li: Wszystkie wspaniale skomponowane. Czekam, by powąchać nowy Jardin sous la mer, który niebawem się ukaże!

W Guerlain (Kolekcja L’Art & La Matière)

  • Musc Outreblanc: Ładne piżmo – dyskretne i obecne, łatwe do noszenia wiosną.
  • Herbes Troublantes: O wielkiej wiosennej świeżości, między nutami zielonymi, kwiatem pomarańczy i piżmem.
  • Cruel Gardénia i Angélique Noire: Piżmo-gardeniowy i zielono-waniliowy zapach, które opracowałam, gdy byłam Dyrektorką Kreacji.

W Chanel

  • 1957: Bardzo udane piżmo.
  • Misia i Comète: Dwa piękne pudrowe zapachy, nieinwazyjne.
  • Paris Riviera: Mój ulubiony wśród zapachów świeżych (cała ta kolekcja jest zresztą niezwykle udana).
  • Cristalle i N°19: W gamie klasycznej – zapachy świeże i zielone, bardzo przywołujące wiosnę, którymi się nie nudzę.

W Celine i inne marki niszowe

  • Parade od Celine: Między neroli, cytrusami, piżmem i mchem dębowym.
  • La Cologne Indélébile od Frédéric Malle: Woda kolońska o wyjątkowej trwałości.
  • Aqua Universalis od Maison Francis Kurkdjian

Wielka świeżość i nuty zielone w przystępnej cenie

Wróćmy do bardziej przystępnych cen, z kreacjami idealnymi na tę porę roku.

  • Light Blue od Dolce & Gabbana: Wielka owocowa świeżość, długa trwałość (nadal lubię go czuć na kobietach i mężczyznach).
  • Bas de Soie od Serge Lutens: Wyrafinowany zapach wokół irysa.
  • Eau Parfumée au Thé Vert od Bvlgari
  • Lazurio od Diptyque: Ich nowy zapach – ćwiczenie wokół świeżych zielonych nut i rabarbaru. Sukces.
  • L’Ombre dans l’Eau od Diptyque: Premiera z 1983 roku, przywołująca wiosnę swoją bardzo rozpoznawalną nutą czarnej porzeczki.

Słowo na zakończenie: Aqua Allegoria od Guerlain

Wiosna u Guerlain oznacza wielką świeżość, i natychmiast myślę o Aqua Allegoria z gamy klasycznej (mojej ulubionej marce, w której byłam Dyrektorką Kreacji przez około 20 lat).

Poleciłabym wiele z nich, zwłaszcza ostatnie zaskakujące połączenie róży i ogórka: Rosa Verde. Ale także Florabloom (lekka tuberoza z białymi kwiatami o wspaniałym szlaku zapachowym), czy jeszcze Nerolia Vetiver (bardzo udany, między kwiatem pomarańczy a korzeniem wetiweru), stworzone przez Delphine Jelk.

Na koniec wymienię Rosa Rossa i Mandarine Basilic, ale w przypadku tych dwóch mogę zostać oskarżona o brak obiektywizmu, ponieważ sama je opracowałam!

Do zobaczenia wkrótce przy selekcji zapachów na lato!


Jeden Surowiec. Jedna Emocja. Jeden Perfum.

Delacourte Paris na nowo odkrywa kultowe surowce perfumeryjne, nadając im nową, wyjątkową i niespodziewaną osobowość.
Odkryj zapachy dzięki naszemu
Zestawowi Odkrywczemu.

Obserwuj nas na Instagram

Perfumy Delacourte Paris
Scroll to Top